5 maj 2012

Flatform Shoes

Jeżeli ktoś kazałby mi wybrać jeden rodzaj obuwia, podeszwy i jej wysokości, byłyby to zapewne flatformy, spotykane teraz w bardzo różnych formacjach. Obecnie jak dla mnie najwygodniejsze buty świata, dodatkowo wydłużające optycznie nogi i nieźle przecież wyglądające. Wszystkie te, jakże zacne i pożądane cechy butów, kryją się w niepozornych flatformach. Jeżeli dodamy, do tego fakt, iż mogą występować w wersji koturn, butów na obcasie, czy słupku, w wersji letnich sandałów, balerin, eleganckich czółenek, czy sportowych trampek, loafersów, a także oryginalnych bajeranckich creepersów. Nie zapominając o niepohamowanej kreatywności projektantów, możemy otrzymać mieszankę wybuchową. Mamy możliwość przebierania do woli w design' ie, kolorach, printach oraz materiałach, z których flatformy zostały wykonane. Podeszwa czy to warstwowa, z kauczuku, korka, drewna, gumy, różniące się kolorem od reszty buta? Jestem na tak. Chociaż i klasyczne, tak jak te białe sandały od cosstores.com (patrz wyżej), mogą zdziałać bardzo dużo, jeżeli mówimy o wyglądzie i o wygodzie. Lub te od DKNY, również klasyczne, można rzec dwa paski na krzyż, ale skonfigurowane z kolorem.
Moje faworyty w kwestii flatform,  to niekwestionowanie trampki, klasyczne creepersy, czy worker boots np od To Be Announced. Jeżeli chodzi o klasyczne Creepersy, bardzo przypadły mi do gustu te od firmy Tuk w wersji białej, chociaż innymi kolorami też jestem zachwycona np liliowymi, ale również czarnymi. Trampki trampki trampki, podać z holewką czy bez? Srebrne od Jeffrey'a Campbell'a, czy miętowe od Office? Nieocenione (oraz niedocenione przez spore grono osób), super design'erskie trampy. Bardzo na tak jestem również dla całej kolekcji creepersów od To Be Announced.
Na koniec te, które najmniej przypadły mi do gustu, co nie znaczy, że w ogóle. Flatformy baleriny. W moim osobistym słowniku nazywane "ballformy". Super klasycznie i tak jak lubię, wyglądają te czarne od Vagabond, ale i Asos zaskoczył mnie swoimi propozycjami na ballformy - prezentują się różnorodnie.
To, że podoba mi się większość butów od Campbella, raczej nikogo nie powinno zdziwić - te z wyciętymi bokami, paskiem w okół kostki, w kolorze zgaszonego pudrowego różu nosiłabym do letnich przewiewnych sukienek.


źródło zdjęć: polyvore.com
zestawienie zdjęć i autor tekstu: styleknights.blogspot.com

8 komentarzy:

A. pisze...

podobają mi się nibesko-czarno-beżowe z pierwszego zdjęcia, świetne są! ;)

fashprank.blogspot.com

Futuristka pisze...

hmm wydaje mi się, że one robią ze stopą coś dziwnego.. ale creepersy są niczego sobie:)

c-yaya pisze...

dziwne, ale lubię wszystko co dziwne ;D

Anne-Claire Poupon pisze...

Nice post!!

Take care :)

DaisyLine pisze...

Do mnie one nie przemawiają :P

Chiropteric pisze...

Jak dla mnie są rewelacyjne. Oczywiście nie każdy model mi odpowiada, ale jeżeli chodzi o samą ideę flatform, to cieszę się, że się pojawiła. Jest alternatywą dla osób nie lubiących np klasycznych balerin, a także wysokich szpilek.

@ c-yaya
racja, ja mam podobnie - lubię wszystko co dziwne;)

vintage process pisze...

Nice!

bestylish pisze...

ooo wow, niektóre buty naprawdę powalają...:)

Plecak z ostatniego posta-cudowny!:)
Obserwuję.